czwartek, 7 stycznia 2016

Rok pozniej....

No i jestesmy ...Plany od dwoch lat, przygotowania od pol roku , pakowanie calego domu,garazu przez dwa tygodnie  niezliczonych ilosci rzeczy potrzebnych ,chyba potrzebnych albo tylko wydajacych sie ze beda potrzebne. Poupychlismy  wszystko i wszedzie do wynajetego trucka i ruszylismy z jednodniowym opoznieniem  w podroz 2200 mil w strone naszego nowego domu ciagnac ze soba dwa samochody i dwa niesforne psiaki, uff! Nie byla to latwa podroz zwazywszy ze w drugim dniu przez caly stan  New Mexico towarzyszyla nam sniezyca. Ale dotarlismy cali  na miejsce na czwarty dzien do konca nie dowierzajac ze tym razem to nie kolejne wakacje w tym miejscu ale pobyt na byc moze stale...